Enrique Iglesias – Marta tłumaczenie

Marta ubiera się w moim pokoju,

Jest 6 rano,

Słońce już wstaje,

Jej ubrania porozrzucane po podłodze,

Obecny jest zapach nocy,

Obecny jest zapach ognia,

I ona uśmiecha się, mówiąc mi:

Chociaż to szaleństwo, bawiłam się dobrze..

Patrzy mi w oczy i mówi: żegnaj..

Tak jakby to, co się wydarzyło w nocy,

Nie było prawdą,

Wiesz , Marta,

Dałbym pół życia a nawet więcej,

Tylko za bycie z tobą,

Słuchaj Marta,

Nie znikaj z mojego życia, proszę,

Pozwól mi chociaż być twoim przyjacielem

Marta całuje mnie po raz ostatni,

Jej usta ciągle słodko smakują, jak miód,

Proszę ją , aby przyrzekła,

Że zadzwoni do mnie,

Jej forma śmiech chce powiedzieć: być może,

Jej nogi wyzywają na pojedynek świt,

Ona bez wątpliwości umie to robić,

Wiesz Marta,

Dałbym pół życia a nawet więcej,

Tylko za bycie z tobą,

Słuchaj Marta,

Nie znikaj z mojego życia, proszę,

Pozwól mi chociaż być twoim przyjacielem

Nie…nie…nie,

Marta całuje mnie po raz ostatni,

Jej usta ciągle słodko smakują, jak miód,

Wiesz , Marta,

Dałbym pół życia a nawet więcej,

Tylko za bycie z tobą,

Słuchaj Marta,

Nie znikaj z mojego życia, proszę,

Pozwól mi chociaż być twoim przyjacielem [x3]

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: